Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2026

Moja dziewczyna uprawiała seks analny z szefem w pracy

Moja dziewczyna uprawiała seks analny z szefem w pracy Kasia zadzwoniła po dziewiątej wieczorem. — Zostałam po godzinach. Szef chce omówić projekt. Nie czekaj z kolacją. Głos miała dziwny. Lekko zachrypnięty, jakby coś ją dusiło w gardle. Pół godziny później napisała: Wejdź na Teams. Kamera w sali konferencyjnej jest włączona. Otworzyłem laptopa. Sala była słabo oświetlona. Kasia stała przy stole konferencyjnym, tyłem do kamery. Spódnica podwinięta do pasa, stringi ściągnięte do kolan. Szef, Pan Kowalski, siedział na krześle za nią. Rozpięty, twardy, gruby. Trzymał ją za biodra i powoli wciskał się w jej tyłek. NAJLEPSZY ROGACZ (KUTNO) - ŚLEDŹ NA INSTAGRAMIE Kasia miała twarz przy blacie. Ręce rozłożone na stole. Jęczała cicho za każdym razem, gdy on wchodził głębiej. — Luzuj — powiedział Kowalski. — Oddychaj. Wszedł do końca. Kasia wydała z siebie długi, stłumiony dźwięk. Szef został w niej nieruchomo, głaszcząc jej pośladek. Potem zaczął się ruszać. Krótko, głęboko, metodycznie. Każd...

Moja dziewczyna ruchana od tyłu w hotelu przez kolegę

Moja dziewczyna ruchana od tyłu w hotelu przez kolegę Siedziałem w fotelu przy oknie hotelowego pokoju i patrzyłem, jak Kasia klęczy na łóżku z twarzą wbita w poduszkę. Jej spódniczka była podwinięta aż pod pachy, stringi zwisały na jednym udzie. Tomek, mój kolega z pracy, stał za nią, rozpięty, i powoli wciskał się w nią od tyłu. Nie pierwszy raz. Ale pierwszy raz w hotelu, na pełny etat, bez pośpiechu. Kasia jęknęła, gdy wszedł do końca. Tomek złapał ją za biodra i zaczął ruszać biodrami krótkimi, twardymi pchnięciami. Mokry, głośny odgłos każdego wejścia wypełniał pokój. Ona rozchyliła nogi szerzej, wypięła tyłek wyżej, jakby chciała, żeby wchodził jeszcze głębiej. NAJLEPSZY ROGACZ (KUTNO) - ŚLEDŹ NA INSTAGRAMIE — Mocniej — syknęła. Tomek przyspieszył. Uderzał w nią tak, że jej cycki kołysały się pod nią, a pośladki trzęsły się przy każdym uderzeniu. Kasia zaczęła stękać w rytm. Najpierw cicho, potem głośniej, aż w końcu wrzeszczała w poduszkę, gdy on wbił się w nią szczególnie głęb...