Mój chłopak patrzył jak rżnę się z jego szefem w hotelu po weselu
Po weselu kuzyna byliśmy tak napaleni, że nie chciało nam się wracać od razu do Kutna. Zarezerwowaliśmy pokój w hotelu 10 km od sali weselnej. Ja – Kasia – i mój chłopak Łukasz. Ale nie byliśmy sami. Świadek Marek zadzwonił, że też zostaje i „ma ochotę dokończyć to, co zaczął”.Do pokoju weszliśmy we trójkę o czwartej nad ranem.
NAJLEPSZY ROGACZ (KUTNO) - ŚLEDŹ NA INSTAGRAMIE
Marek od razu przejął kontrolę. Pchnął mnie na wielkie łóżko, zadarł sukienkę i bez słowa wszedł we mnie od tyłu. Byłam jeszcze pełna spermy z wesela, ale to go nie przeszkadzało. Rżnął mnie mocno, głośno, klapsując po tyłku.„Patrz, Łukasz, jak rżnę twoją dziewczynę w hotelowym łóżku po weselu twojego kuzyna” – powiedział z satysfakcją.Łukasz siedział w fotelu naprzeciwko łóżka, nagi, z klatką chastity i podnieceniem w oczach.
Patrzył, jak Marek wbija się we mnie głęboko, jak moje cycki podskakują przy każdym pchnięciu.Marek obrócił mnie na plecy, rozłożył mi nogi szeroko i wszedł jeszcze mocniej. Całował mnie agresywnie, gryzł sutki. Dochodziłam głośno, patrząc Łukaszowi prosto w oczy.„Powiedz mu, że jego kutas jest lepszy” – rozkazał Marek.
„Twój kutas jest o wiele lepszy niż chłopaka! Rżnij mnie mocniej!” – krzyczałam.Marek spuścił się pierwszy raz głęboko w mojej cipce. Gdy wyszedł, Łukasz od razu dostał polecenie. Klęknął i wylizał wszystko – gorącą spermę szefa prosto z mojej cipki. Pił zachłannie, połykał, dziękował.Ale to nie koniec.Marek odpoczął dziesięć minut i znowu był twardy. Tym razem kazał mi usiąść na nim. Jeździłam powoli, głęboko, pokazując Łukaszowi, jak kutas Marka znika w mojej cipce. Mój chłopak klęczał obok łóżka i lizał nam połączenie – moją łechtaczkę i kutasa szefa.Potem Marek chciał w tyłek.
Posadził mnie na sobie tyłem i powoli wcisnął się w moją pupę. Jęczałam z rozkoszy. Łukasz leżał pod nami i lizał moją cipkę oraz jajca Marka.Rżnął mnie w tyłku przez dobre dwadzieścia minut. Na koniec spuścił się głęboko. Gdy wyszedł, sperma lała się ze mnie strumieniami. Łukasz znowu musiał wszystko wylizać – cipkę i tyłek.Trzecia runda była najostrzejsza. Marek położył mnie na brzuchu i rżnął na zmianę – raz w cipkę, raz w tyłek. Łukasz klęczał przy mojej głowie i trzymał mi ręce, żebym nie uciekała przed zbyt mocnymi pchnięciami.Marek skończył po raz trzeci – tym razem na mojej twarzy i w ustach. Kazał Łukaszowi pocałować mnie i spijać całą spermę prosto z moich ust. Mój chłopak pił wszystko, połykał głośno, a potem wylizał mi twarz i cycki do czysta.
Leżeliśmy zmęczeni o szóstej rano. Marek pogłaskał mnie po głowie i powiedział:
„Twoja dziewczyna jest zajebista, Łukasz. Następnym razem zabiorę ją do hotelu sam i będziesz mógł tylko oglądać przez kamerę.”Łukasz kiwnął głową i wyszeptał: „Dziękuję…”W drodze powrotnej do Kutna Kasia siedziała z tyłu z rozłożonymi nogami, a Łukasz co chwilę musiał się pochylać i lizać jej cipkę, żeby „utrzymać czystość”.
To było jedno z najostrzejszych wspomnień. Marek został naszym stałym hotelowym bull’em. Za każdym razem, gdy gdzieś jedziemy, kończymy w hotelu – ja dostaję ostre rżnięcie, a Łukasz dostaje pełne czyszczenie i upokorzenie.
Komentarze
Prześlij komentarz