Znajomy Wyruchał Moją Żonę Na Moich Oczach w Lesie | Opowiadanie CuckoldNazywam się Piotr. Mam 35 lat i od trzech lat jestem w szczęśliwym, ale bardzo perwersyjnym małżeństwie z Karoliną – 32-letnią, wysoką brunetką o długich nogach, pełnych piersiach i tyłku, który potrafi doprowadzić mężczyzn do szaleństwa.
Znajomy Wyruchał Moją Żonę Na Moich Oczach w Lesie | Opowiadanie Cuckold
Od dwóch lat żyjemy w pełnym cuckold lifestyle. Karolina stała się prawdziwą hotwife, a ja – jej oddanym, posłusznym rogaczem, który kocha patrzeć, jak żona jest rżnięta przez innych mężczyzn.Tym razem wszystko wydarzyło się podczas weekendowego wyjazdu do lasu pod Kutnem. Wynajęliśmy mały domek letniskowy z tarasem wychodzącym na gęsty las. Zaprosiliśmy też mojego dawnego znajomego z czasów studiów – Adama. Wysoki, atletycznie zbudowany, z brodą i tym dominującym spojrzeniem, które od razu mówiło, że lubi brać kobiety ostro.Już pierwszego wieczoru przy ognisku atmosfera zgęstniała.
Karolina siedziała między nami w krótkiej letniej sukience bez stanika. Adam nie krył się z tym, że pożera ją wzrokiem. Ja siedziałem po drugiej stronie ogniska i czułem, jak podniecenie powoli narasta.
NAJLEPSZY ROGACZ (KUTNO) - ŚLEDŹ NA INSTAGRAMIE
Po kilku piwach Adam powiedział wprost:
„Stary, twoja żona jest niesamowita. Nie obraziłbyś się, jakbyśmy poszli na mały spacer we trójkę?”Karolina spojrzała na mnie z błyskiem w oku. Kiwnąłem głową. Wstaliśmy i ruszyliśmy wąską ścieżką w głąb lasu. Księżyc świecił jasno, powietrze było ciepłe. Po kilkuset metrach Adam zatrzymał się na małej polance.„Tu będzie dobrze” – powiedział.Od razu przyciągnął Karolinę do siebie i pocałował ją głęboko, agresywnie. Jego ręce zjechały na jej tyłek i mocno go ścisnęły. Karolina jęknęła mu prosto w usta. Ja stałem dwa metry dalej i patrzyłem, jak mój znajomy obmacuje moją żonę.Adam odwrócił Karolinę tyłem do siebie, podciągnął jej sukienkę i zsunął majtki. Nie czekał ani chwili – splunął na dłoń, posmarował kutasa i wszedł w nią od tyłu jednym mocnym pchnięciem. Karolina głośno jęknęła.„O kurwa… jaki jest duży…” – wysapała.Adam zaczął rżnąć ją ostro od tyłu. Trzymał ją za biodra i wbijał się głęboko, rytmicznie. Jej jęki niosły się po lesie.
Ja stałem tuż obok i widziałem wszystko w najdrobniejszych szczegółach: jak gruby kutas Adama znika w cipce mojej żony, jak jej piersi podskakują przy każdym pchnięciu, jak jej twarz wykrzywia się w ekstazie.„Patrz, rogaczu, jak rżnę twoją żonę w lesie” – rzucił Adam, nie zwalniając tempa.Karolina dochodziła pierwsza – głośno, trzęsąc się cała. Adam nie przestał. Rżnął ją dalej, klapsując po tyłku. Po kilku minutach spuścił się głęboko w niej. Gorąca sperma wypełniła cipkę Karoliny. Gdy wyszedł, biała sperma zaczęła spływać jej po udach.„Czyszczenie” – rozkazała mi Karolina.Klęknąłem na leśnej ściółce i zacząłem lizać cipkę mojej żony. Piłem gęstą spermę Adama prosto z niej – słoną, ciepłą, obcą. Karolina trzymała mnie za włosy i dochodziła mi na twarz po raz kolejny.Adam odpoczął chwilę, ale szybko był znowu gotowy. Tym razem położył Karolinę na plecach na starym, powalonym drzewie. Rozłożył jej nogi szeroko i wszedł znowu.
Rżnął ją w pozycji misjonarskiej, patrząc mi prosto w oczy.„Twoja żona ma zajebistą cipkę, Piotr. Czujesz, jak jest mokra?”Karolina krzyczała z rozkoszy. Dochodziła raz za razem. Adam skończył drugi raz – znowu głęboko w niej. Ja znowu musiałem wylizać wszystko.Trzecia runda była najostrzejsza. Adam postawił Karolinę na czworaka, tyłem do mnie. Rżnął ją w tyłek – powoli na początku, potem coraz mocniej. Karolina jęczała jak nigdy wcześniej. Ja klęczałem obok i lizałem jej łechtaczkę, podczas gdy kutas Adama poruszał się w jej pupie.Na koniec Adam spuścił się w jej tyłku.
Sperma wypływała strumieniami. Ja wylizałem wszystko – cipkę, tyłek, uda. Karolina pocałowała mnie głęboko, wpychając mi do ust resztki smaku Adama.Wróciliśmy do domku dopiero nad ranem. Karolina była obolała, zmęczona, ale szczęśliwa. Leżała między nami w łóżku i mówiła:„To było jedno z najostrzejszych doświadczeń w moim życiu. Chcę to powtarzać.”Adam został z nami do niedzieli.
Rżnął Karolinę jeszcze kilka razy – w domku, na tarasie, znowu w lesie. Ja za każdym razem patrzyłem i sprzątałem.Od tamtego wyjazdu Adam stał się naszym stałym „leśnym bull’em”. Za każdym razem, gdy wyjeżdżamy za miasto, kończy się tak samo – mój znajomy rucha moją żonę na moich oczach, a ja spełniam rolę posłusznego rogacza.W Kutnie nikt nie wie, co robimy w lesie. A my wiemy, że to jest właśnie nasza największa przyjemność.
Komentarze
Prześlij komentarz