Moja Dziewczyna Zrobiła Loda Swojemu Koledze z Pracy | Seks Opowiadanie

Moja Dziewczyna Zrobiła Loda Swojemu Koledze z Pracy | Seks Opowiadanie

Została po godzinach, bo podobno musiała dokończyć raport. Ja czekałem na parkingu pod biurowcem, tak jak kazała. „Przyjdź o ósmej, wejdź tylnymi schodami, drzwi do sali konferencyjnej będą uchylone. Nie wchodź od razu. Stań w progu i patrz.” Dostałem tę wiadomość dwadzieścia minut wcześniej. Ręce mi się trzęsły, kiedy wysiadałem z auta.

Korytarz był pusty. Światła już przygaszone, tylko awaryjne lampki nad drzwiami. Sala konferencyjna na końcu. Drzwi rzeczywiście uchylone na szerokość dłoni. Słyszałem jej głos, niski, trochę zachrypnięty, i jego śmiech. Ten sam kolega z działu sprzedaży, z którym tydzień temu piła kawę w kuchni i śmiała się za głośno.

Stanąłem dokładnie tam, gdzie chciała. Przez szparę widziałem stół, rozłożone teczki, jej torebkę rzuconą na krzesło. Ona klęczała na dywanie między jego nogami. Spódnica podciągnięta, bluzka rozpięta do połowy, stanik zsunięty pod piersi. Sutki twarde, ciemniejsze niż zwykle. On siedział w fotelu prezesa, spodnie i bokserki opuszczone do kostek, koszula nadal zapięta. Kutas sterczał mu prosto w twarz. Gruby, ciemniejszy na główce, już wilgotny.

NAJLEPSZY ROGACZ - ŚLEDŹ NA INSTAGRAMIE

Trzymała go obiema rękami u nasady. Język wysunęła i powoli, dokładnie, lizała od jąder aż pod główkę, zostawiając błyszczący ślad. Potem objęła ustami sam czubek i ssała, policzki jej się zapadały. Słyszałem mokre, głośne dźwięki. On oparł głowę o oparcie i patrzył w dół.

– Kurwa, jak ty to robisz – powiedział cicho. – Twój facet w ogóle wie, jaka jesteś?

Puściła go na sekundę, ślina ciągnęła się od warg do główki.

– Wie. Stoi za drzwiami i patrzy. Specjalnie go poprosiłam.

Nie odwróciła się. Wzięła go z powrotem do ust, tym razem głębiej. Główka uderzyła jej w gardło, zakrztusiła się lekko, ale nie cofnęła. Ręką masowała to, czego nie mogła wziąć, drugą ściskała mu jądra, delikatnie, potem mocniej. Ślina spływała jej po brodzie, po szyi, kapała na piersi. Sutki lśniły.

On złapał ją za włosy, nie szarpał jeszcze, tylko trzymał. Zaczął lekko ruszać biodrami. Ona pozwalała. Otwierała usta szerzej, język płaski pod spodem, oczy półprzymknięte. Za każdym razem, kiedy wychodził prawie do końca, widziałem, jak jej wargi są obrzmiałe i czerwone, a nić śliny łączy ją z jego kutasem.

– Głębiej – rozkazał.

Przycisnął jej głowę. Weszła na niego aż do gardła, nos prawie dotykał jego brzucha. Trzymał ją tak kilka sekund. Słyszałem, jak się dusi, jak przełyka, jak z nosa jej cieknie. Potem puścił. Odsunęła się, kaszlnęła, ślina i preejakulat zwisały jej z ust. Wytarła je wierzchem dłoni i od razu wzięła go z powrotem, szybciej, głośniej.

Spojrzała w moją stronę. Przez szparę w drzwiach nasze oczy się spotkały. Uśmiechnęła się kącikiem ust, nadal mając go w buzi, i mrugnęła. Potem odwróciła wzrok i skupiła się tylko na nim.

– Chcę, żebyś doszedł mi do gardła – powiedziała, odrywając się na moment. Głos miała ochrypły. – I żeby on to widział. Żebym potem wyszła do niego z twoją spermą na języku i pocałowała go na dobranoc.

On warknął. Złapał ją mocniej za włosy i zaczął ruchać jej usta. Już nie delikatnie. Biodra pracowały szybko, główka za każdym razem wchodziła głęboko, aż jej gardło wydawało mokre, dławiące dźwięki. Łzy stanęły jej w oczach, tusz lekko się rozmazał, ale nie odsuwała się. Rękami trzymała go za uda i przyciągała bliżej. Piersi podskakiwały, sutki ocierały się o jego nogi.

Ja stałem w progu i nie mogłem się ruszyć. W spodniach było ciasno do bólu. Widziałem każdy szczegół: jak jej język pracuje, kiedy na chwilę wychodzi, jak ślina ścieka jej między piersi i zostawia ciemne plamy na bluzce, jak jego jądra podciągają się coraz wyżej.

– Zaraz – wysapał. – Kurwa, zaraz.

Przytrzymał jej głowę i wszedł do końca. Zamarł. Widziałem, jak jego brzuch się napina, jak kutas pulsuje w jej gardle. Ona przełykała, raz, drugi, trzeci, gardło pracowało widocznie. Nadmiar wypłynął jej kącikami ust, biały, gęsty, zmieszany ze śliną, i spłynął po brodzie na piersi. Trzymał ją jeszcze chwilę, aż skończył, potem powoli wysunął.

Kutas był nadal twardy, lśniący. Ostatnia kropla spadła jej na język. Wysunęła go, pokazała mu, a potem mnie, i połknęła. Wytarła usta wierzchem dłoni, ale nie do czysta. Zostały ślady na brodzie i na szyi.

Wstała powoli. Poprawiła stanik, zapięła dwa guziki bluzki, spódnicę opuściła. Podeszła do drzwi, otworzyła je szerzej i stanęła przede mną. Pachniała nim. Śliną, spermą, swoim podnieceniem.

– Smakował inaczej niż ty – powiedziała cicho, tak żeby on też słyszał. – Gęstszy. I więcej go było. Chcesz sprawdzić?

Nachyliła się i pocałowała mnie. Język wepchnęła mi od razu do ust. Czułem go. Słony, ciepły, wyraźny. Nie odsunąłem się. Za jej plecami on zapinał spodnie i uśmiechał się, patrząc na nas.

Odsunęła się pierwsza. Przeczesała włosy palcami, wytarła resztkę z kącika ust i schowała do torebki chusteczkę, której nawet nie użyła.

– Jutro też zostaję dłużej – rzuciła przez ramię, już idąc w stronę windy. – Może tym razem na biurku. Albo pod nim, jak będziecie mieli spotkanie. Co ty na to?

Nie czekała na odpowiedź. Drzwi windy się zamknęły. Zostałem na korytarzu z jego smakiem w ustach i z wiedzą, że ona już planuje następny raz, a ja znowu będę tylko stał i patrzył.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Najczęstsze błędy kobiet w relacji cuckold – czego unikać, jeśli chcesz budować to świadomie

Jak rozpoznać dobrego rogacza – sygnały, które mówią więcej niż deklaracje

Co czuje hotka po pierwszym doświadczeniu cuckold w Kutno – emocje, o których rzadko się mówi